Artykuł "Rowerem przez lata" - BikeBoard nr 6 lipiec 2007

bikeBoard 6/2007

Dzięki uprzejmości Miłosza Kędrackiego - redaktora naczelnego magazynu rowerowego bikeBoard prezentujemy poniżej fragment archiwalnego artykułu z tego magazynu. Poczytajcie o etapach edukacji rowerowej młodych bikeBoard'ziaków.

Open publication - Free publishing - More dziecko

[...] pojawiła się w naszym domu niecodzienna maszyna: Kettler Speedy Air. Rowerek bez napędu, pierwotny jak pierwszy pojazd Karla Friedricha Christiana von Drais de Sauerbrun. Ale wykonany ze współczesnych materiałów i naprawdę bardzo lekki (6,6 kg).

[...] Któregoś dnia Mikołaj zasiadł na Kettlera odepchnął się od podłogi i przejechał przez cały przedpokój do kuchni na dwóch kółkach. Oniemiałem z zachwytu. Kiedy zeszły śniegi, Mikołaj dzielnie towarzyszył spacerującym rodzicom poruszając się z prędkością szybko idącego człowieka, a na jednym odepchnięciu pokonywał 2-4 metry. Ale kolejny spacer do Lasu Wolskiego zaowocował satysfakcjonującym mnie w pełni odkryciem. Najbardziej lubi jeździć w dół i poza asfaltem. Kettler temu sprzyja, bo jest niezwykle stabilny, ma długą bazę kół i spokojny kąt główki ramy - poważnie, wcale się nie wygłupiam, to ma znaczenie! Speedy Air ma też grube pompowane opony co poprawia amortyzację, a co najważniejsze - bez powietrza wewnątrz nie pozwala zanadto się rozpędzić. Kiedy Mikołaj skończył dwa i pół roku jazda bez bocznych kółek nie przedstawiała dla niego problemu. [...]

[...] i miał wpojone, że jak na rower, to tylko w kasku i rękawiczkach! A to są podstawowe rzeczy do przyswojenia w tym wieku. [...]

[...] Mieliśmy jeszcze jeden patent: odkręcałem pedały i Krzysio siedząc na siodełku odpychał się nogami. Całkiem niezłe ćwiczenie na złapanie równowagi. Tylko tu powstał inny problem: Krzycho wstydził się jeździć bez pedałów. Bo chłopaki będą się śmiać [...]

[...] Swoją drogą zupełnie nie rozumiemy sporów, które toczą się na rowerowych forach czy innych grupach dyskusyjnych, czy jeździć w kasku, czy bez i jak przekonać do kasku dziecko? U nas nie było tego tematu! Tata jeździ w kasku, więc i dla Krzyśka i dla obu Mikołajów oczywistym było, że oni też! Dla Krzyśka ten początkowy gadżet stał się - obok kolarskiego stroju - elementem wizerunku „profesjonalnego rowerzysty” [...]

[...] Jeśli jesteś rodzicem wyjątkowo mocno w rowery zaangażowanym, to właściwie każdy moment wprowadzania pociechy w rowerowy świat jest dla Ciebie ryzykowny. No bo przecież zależy Ci, żeby Twój maluch polubił dwa kółka i chciał w przyszłości jeździć na nich wspólnie z Tobą. Żebyś mógł pokazywać mu świat tak jak lubisz najbardziej. I żebyś nie musiał rezygnować ze swojej pasji dla „wyższych celów”. Nie ma się co rozpisywać, każdy wie, jakie to ważne [...]

[...] Właśnie zaczyna dojrzewać i ma już poważnych kumpli oraz mnóstwo możliwości zagospodarowania wolnego czasu. Nie muszę chyba dodawać, że nie są one w żaden sposób związane z rowerem? Ma swój doskonale działający umysł oraz osobistego lenia, który podpowiada mu, że wcale nie musi się bezsensownie męczyć kręcąc z ojcem pedałami na jakimś kretyńsko długim podjeździe. Moim zdaniem to jeden z tych momentów, który zadecydować może ostatecznie, czy młody człowiek łyknie rowerowego bakcyla, czy oleje go definitywnie. Darujcie ten kolokwializm, ale ja też się czegoś od swojego „młodego” uczę. Praca u podstaw nad skierowaniem takiego człowieka na odpowiednią ścieżkę powinna się rozpocząć już w okolicach pierwszej komunii. Ostrzegałem Was kiedyś, ale powtórzę raz jeszcze - nie pozwólcie kupić maluchowi z tej okazji jakiegoś tandetnego roweru z marketu. [...] Zróbcie zrzutę na sprzęt, który nie będzie przeszkadzał i męczył [...] prowadźcie dziecko drogą przygodową, a nie dystansem maratońskim [...]

[...] Uczcie techniki przez zabawę na małych korzonkach i hopkach, dajcie się wyprzedzić, udawajcie, że jesteście gorsi, ale czasem pokażcie swoją klasę, żeby wjechać dziecku na ambicję. I cały czas obserwujcie jego minę. Ona powie więcej, niż słowa. Powie między innymi, kiedy można wspólnie po raz pierwszy wyruszyć w góry [...]

Pełny tekst opisujący etapy rozwoju rowerowego pociech znajdziecie w numerze bikeBoard 6/2007 (bikeboard.pl - jak kupić numery archiwalne)


Certyfikat Trusted Shop dla sklepu AktywnySmyk.pl

Szybka i darmowa* dostawa

Większość produktów sklep AktywnySmyk wysyła natychmiast a firma kurierska najczęściej dostarcza je na następny dzień roboczy :-)

Darmowa* dostawa na terenie Polski obowiązuje przy zakupie rowerka Puky albo hulajnogi Micro, dotyczy również zamówień powyżej 499zł!

Koszt dostawy na terenie Polski od 12 zł (przedpłata).

Więcej na „Dostawa” i „Realizacja zamówienia

Płatność

Za zakupy w sklepie AktywnySmyk możesz zapłacić szybkim przelewem, kartą kredytową, BLIKem oraz na raty (obsługę i bezpieczeństwo zapewnia PayU).

Więcej na „Sposoby płatności

Serwis, odbiór zamówień

Odbiór zamówień internetowych oraz serwis działają na bieżąco. Sklep przy Białobrzeskiej 5 Warszawa został zamknięty.

Serwis, odbiór zamówień »

Metody płatności